nie mam pojęcia

Przenikają się fale wywołane w kałuży kroplami deszczu, wzajemnie wzmacniając się i wygaszając wg praw fizyki, chemii, biologii, [...] oraz tego, o czym nie mam pojęcia. O przytłaczającej większości spraw nie wiem, ale przypisana mi ułomność nie przeszkadza zauważyć, że trochę ma wpływ na wszystko, ogół na szczegół, przy czym jednocześnie jest dokładnie odwrotnie i nikt/ nic nie staje się/ nie zostaje bez znaczenia na resztę, nawet jeśli jest to wpływ znikomy. Skutek nie zawsze i nieobowiązkowo ogląda się za przyczyną, podobnie robi dowód z tezą, dokonanie z sugestią, a fakt z domysłem. Dobro/ uczciwość/ solidność, mimo że teoretycznie bardziej społecznie pożądane, w praktyce konkurują z przeciwieństwem tych wartości, również podobnie jak one wzajemnie się wzmacniając lub wygaszając. Współistnieją w zwarciu nauka na błędach z konformizmem, a perspektywa z krótkowzrocznością. Dlaczego? Tłumaczenie ma nie inaczej - odwrotne do siebie odbicie w wodzie. Kruchość i trwałość, unikalność i powtarzalność, chwila i wieczność, […] - co jeszcze można wychwycić z obserwacji kałuży w deszczu, nie mam pojęcia. Nareszcie słońce.

neutrino

To już dwa lata, jak zbiegiem okoliczności powstała jedyna książka pisana przez małe "k". Dlaczego? Obiektywnie nie stało się nic, nie zatrzęsło rynkiem wydawniczym, nie zmieniłem zauważalnie Sprzedaży, choć może w stopniu niezerowym, jak masa neutrino. Zawsze jednak to coś ;) Czas płynie, jestem jeszcze niesprecyzowaną chwilę, a moje spojrzenie na sprawy/ rzeczy/ przestrzenie, których dotykamy przetrwa i myślę, że to dobrze. Dziękuję czytającym za uwagę (serdecznie Was pozdrawiam!), a gdyby ktoś (jeszcze?) czuł potrzebę poznania ważnej części mojego świata, spotkajmy się tam.

 

klik >>> Zawsze będzie dzisiaj

przed Wielkim Sukcesem

Cofam kalendarz o kilka lat, koryguję manewr nieistniejącym potencjometrem do miesięcy, potem precyzyjniej do tygodni i dni, by zobaczyć Maję Chwalińską oraz wielu Sportowców przed Wielkim Sukcesem. Angażują się, determinują scenariusz życia, w tym rozmawiają, śmieją się, kochają - robią dokładnie to, co dzisiaj, bo to ci sami członkowie rodzin/ społeczeństw [...]. Nie ma jedynie przy nich Wielkich Pieniędzy. Jeszcze? Nadszedł czas, że Sponsorzy, oprócz łączenia się kontraktami (co w pełni logiczne) ze Zwycięzcami, zobaczyli sens promocji swoich marek przy Sportowcach losowo, niezależnie od ich miejsca w klasyfikacji, wysuwając tym na pierwszy plan sportowego ducha, samego w sobie godnego podziwu, bo pchającego ludzi do żmudnych treningów, czystej rywalizacji, pośrednio do poprawy zdrowia i dobrostanu rodzin/ społeczeństw [...]. Ale obudziłem się :) PS. Kalendarz ustawiam z powrotem (08.06.2026).

nie wprost

Kilkadziesiąt minut między nastolatkami na seansie ostatniego odcinka internetowego serialu "The Amazing Digital Circus" (nie miałem o nim pojęcia), to doświadczenie niezwykłe i wydaje się dorosłym potrzebne. Nie szkodzi, że byłem najstarszy na sali kinowej, że znacznej części, pewnie tej większej nie zrozumiałem i że wszyscy śmiali się w momentach, w których nie czułem takiej potrzeby. Byłem tę chwilę w świecie, który bezwiednie omijam. Jeśli abstrakcyjne i niemożliwe istnieje, tam jest wszystkiego do kwadratu. Pośród zaskoczeń, braku ograniczeń oraz perfekcji polskiego dubbingu dotknęło mnie ujęcie nad wyraz prawdziwych uczuć i emocji w niełatwych, pogmatwanych relacjach i sytuacjach. Jak najbardziej życiowych. Może w tym szaleństwie o to chodzi, nawet jeśli podaje się sedno nie wprost. Wyciągam z tego doświadczenia poradę - zalecenie przypisane do fabuły tej nierzeczywistej, a jednocześnie na wskroś realnej rzeczywistości. Byle się nie zabstrakcić :)

kłody

Ludzie od zawsze napotykali na swojej drodze kłody, alegoryczne, z niektórymi obcując regularnie, jakby ustawione były celowo w danej chwili życia, inne znajdując w miejscu przeznaczenia losowo, zgodnie z określeniem podrzucone przez los lub za przyczyną innych ludzi. Ci rzucają je/ ustawiają w określonym etapie drogi innych bezwiednie lub intencjonalnie, powodowani troską lub "życzliwością" pisaną w cudzysłowie dlatego, by określić jej przeciwieństwo. Ludzie życzą innym dobrze oraz niekoniecznie - tak było zawsze.

 

Sporo z utrudnień okazuje się po latach potrzebnych i rozwijających, ale też mających wpływ blokujący, uniemożliwiający kontynuację obranych zamierzeń. Ta analiza wymaga jednak prawdy i szczerości, wykluczających pominięcie np. lenistwa, czy zbyt szybką rezygnację z wykonywanych czynności, czy marzeń. Przywołam określenie tzw. słomianego zapału, który podsycany dzisiaj dążeniem do wygody i (nie będę udawał, że tego nie widzę) karmieniem społeczeństwa małowartościową treścią (byle się klikała), ma znaczenie większe, niż się wydaje. Dobrze jeśli w ogóle pojawia się refleksja.

 

Wymagania mają okazję budować mięśnie przetrwania i pobudzać chęć pokonania przeszkód, by w następnym kroku/ ich wielokrotności cieszyć się i żyć rzeczywistością, do której się z trudem dążyło. Szczyty górskie rzadziej zdobywa się z biegu, raczej przygotowując się wg zaleceń w tej czynności doświadczonych. Trudności mogą być równie dobrze z różnych względów - ekonomicznych, społecznych, kulturowych, zdrowotnych [...] - czynnikiem decydującym, bo na tyle znaczącym, że nie do pominięcia. W każdym przypadku, ogólnym w pojęciu społeczeństwa i bardzo indywidualnym w odniesieniu do jednostki decydują o przyszłości.

 

Dzisiaj, w zaawansowanym XXI wieku alegoryczne kłody da się dostrzec w wielu dziedzinach/ branżach, właściwie trudno znaleźć obszar, gdzie ich nie ma. Czas nie zmienił w tej sprawie wiele. Jeśli z tego powodu ludzki gatunek rozwija się lub wręcz dlatego trwa, to przez niektóre z nich nie widzimy twórczości, produktów, a może genialnych wynalazków zakneblowanych i zduszonych w zarodku albo na jakimś etapie ich powstawania, poprzez powód losowy lub dyktowany przywołaną ludzką "życzliwością". Jest sztuka, budownictwo, nauka, sport, między tym wszystkim jest Sprzedaż, w której i mnie nie omijają trudności. Zbyt łatwe rozleniwia, ale drugim końcem tego kija jest brak zapłaty za coś więcej, niż "zysk dzisiaj", zabijając potencjał/ różnorodność, czego dowodzą hałdy szyldów zamkniętych firm oraz płytkość, powierzchowność i wąski obraz potrzeb, które się kreuje i promuje. 

 

Myślę, że dobrze nie zapomnieć o refleksji, potrzebnej wg mnie wielu dziedzinom/ branżom, w tym Sprzedaży. Nazywam to korzystaniem z ławki, która pozwala zatrzymać się podczas drogi. Oby czas, a w nim zmiany i rozwój, prowadzone wg planu bez przeszkód oraz z nimi prowadziły zawsze w dobrą stronę. Ludzie od zawsze napotykali na swojej drodze kłody.