Cisza nie tylko koi w
przesycie bodźców, ale i odwrotnie - pozwala docenić jej wypełnienie. Dlatego
licząc na ciąg dalszy co pewien czas obracam się za siebie i cieszę się z tego,
co już jest. Mikromyśli, które spisuję w blogoszufladzie mogą mieć znaczenie
wyłącznie dla mnie, choć zastawione są do dyspozycji ogólnej i trwa to przeszło
10 lat. Podpis (bez hasztagu) otrzymał intencję, sugeruje treści
nieobowiązkowe, po które sięga się bardziej z wyboru, niż przypadku. Trochę pod
prąd, ale taki był kamień węgielny znaku, który nim nie jest. Poniżej
zamieszczam tytuły (impulsy?) z ostatnich dwóch miesięcy. Niewiele znaczące lub
(kto to wie).
•
jutro
•
imponderabilia
•
towarzysze NAJ
•
piętra
•
ja sam
•
co tam, panie
•
moje twoje archiwum
•
jakby tak - jakby nie
•
kompania
•
zeptosekunda
•
nie tyle
•
jeszcze
•
wymagania
•
mariaż
•
roztopy
•
centrum i tło
•
najważniejsza
•
chociaż trochę
•
magnesy
•
bokiem
•
pustka
PS. Zapraszam wszystkich na blog nie dla wszystkich. Niedoskonały i mam nadzieję tylko z pozoru czarno-biały :)


