najważniejsza

 


[…] Powodzenia życzę, osobliwy skoczku, a szykując się do wejścia na beztroski, ozdobiony czerwonymi sercami i kwiatami walentynkowy ponton miej w pamięci, że być może uosabia jednodniową okazję, a nie Miłość na całe życie.[…] Pisząc kilka lat temu  jedną z refleksji o Sprzedaży, korespondując między innymi z tematem przewodnim 14 lutego nie zamierzałem niczego chłodzić, bynajmniej gasić, raczej podkreślić wagę najważniejszej chyba ludzkiej wartości. Życzę jej wszystkim.

[kry okazji I Zawsze będzie dzisiaj]

Walentynki 2026

chociaż trochę

Dlaczego coś pociąga i mimo upływu czasu trwa? Pomaga w tym osobliwa cząstka, nieoceniona i u każdego człowieka indywidualna. Potwierdzam - kolejny dzień/ tydzień/ miesiąc/ rok - większość pracowitego dnia planuję działania z wyprzedzeniem, reaguję na bieżąco, kontynuuję rozmowy i finalizuję umowy, które lubią pokazać psotnie, że mniejsze od większego jest cenniejsze, a ważne potrafi być nie tym, na co się sugestywnie obstawia. Dzwonię, umawiam się i spotykam, witam, żegnam, podpisuję, proszę, dziękuję. Oddycham, a co pewien czas zadaję sobie pytanie, decydując czy jest ważne, nieważne, a może najważniejsze, czy w tym wszystkim wciąż, chociaż trochę się bawię. Potwierdzam - kolejny dzień/ tydzień/ miesiąc/ rok [...]. 

 

Jest szansa, że spora część czytających te słowa przyzna, że liczby to tylko liczby, a "dziecko" to znacznie więcej, niż zakres lat na linii życia. Niezależnie od tego, co odwzorowuje przypisany każdemu numer PESEL, nie pomijając w tym również siebie życzę wszystkim, w których umyśle i wnętrzu wciąż jest cząstka dziecka, by miała sprzyjające warunki tam pozostać. Obok ważnego z reguły jest równie ważne, przy niezbędnym znajdziemy podobnie potrzebne, a blisko tego, co widać – tak samo widoczne, choć nieco mniej krzyczące w gnieździe. To tajemnica, bynajmniej strzeżona. Zaćmienie nie ma władzy nad zasadniczą i nieodzowną dla życia rolą słońca. Mimo upływu czasu trwa.

magnesy

Nawet jeśli można przejść obok pewnych zjawisk bez zwrócenia na nie uwagi, istnieją. Przy odrobinie woli da się zauważyć, że do Sprzedaży lubi przykleić się co pewien czas coś, jak magnes do lodówki, a mimo że jest niekoniecznie dobre, rozgościło się w swoim położeniu licząc na obojętność, konformizm, przyzwyczajenie oczu i w optymalnej dla siebie wersji - utrwaloną nietykalność. Sporo jednak, jeśli nie zdecydowana większość zdarzeń, zarówno tych incydentalnych, jak i rozciągniętych w czasie, zależy od ich czynników zewnętrznych, pod postacią wewnętrznej postawy człowieka. Czy wszystko i czy zawsze w mojej ocenie pasuje. Czy robię tak, jakby dotyczyło mnie bezpośrednio lub moich bliskich. Czy to jest dobre. Jaki jest mój wkład i po mnie ślad. Przyklejona pamiątka, jeśli wg czyjegoś uznania nie komponuje się pozostałą resztą, może zostać zdjęta jednym ruchem ręki, co bywa opcją niekomfortową, ale możliwą, za co odpowiedzialny jest być może bliżej, niż myślimy. Wystrój codzienności, w tym dotyczącej Sprzedaży aranżuje w sposób czynny i bierny człowiek, jej autor i aktor. Ja i chyba każdy bez wyjątku, nawet jeśli można przejść obok pewnych zjawisk bez zwrócenia na nie uwagi.

bokiem

Z jakiegoś powodu widzę wagę znaczenia, a w dalszej kolejności i jeśli to tylko możliwe potrzebę zachowania indywidualnego pierwiastka. Odnosi się to, niechcący i na wskroś celowo do trzeźwego, autonomicznego, a czasem krytycznego myślenia - w pracy, w prywatnych aktywnościach, właściwie w całym obszarze życia. Stąd powstawały w mojej głowie na przestrzeni lat myśli, między innymi "ma...ka osobista", "tutaj jest - tutaj było", "czy umarło już tworzenie", "czujniki uwagi", "tak i tak", czy "dobre może trącić myszką", a ponieważ zagadnienie bezsprzecznie dotyczy także Sprzedaży, pojawiły się teksty jej dotykające, jak "znak szczególny - Jan Kowalski", "świata strony", "odbicie", "to nie jest tekst dla handlowców", by nie zapomnieć o innych, zawartych między czarno-białą okładką "Zawsze będzie dzisiaj". Czy na pewno jest tak, jak widzę? Czy widzę tak, jak chcę, czy może tak, jak mi to przedstawiono? Czy zrobiono to intencją dobrą, czy tą drugą? Czy to jeszcze ja, czy bardziej przedłużenie „ja” czyjegoś? Sporo tych "czy", na które odpowiada każdy indywidualnie, a ucinam ich mnożenie, by skupić się na głównej ich przyczynie. Indywidualny pierwiastek jest bezcennym komponentem rozwoju człowieka i branż, w których się realizuje. Po to istnieje różnorodność. Wymaga jednak otwarcia się na świat nie mniej, niż umiejętności stanięcia do jego zakłóceń bokiem. Celowo, na czas określony własną sytuacją i pomimo tego, że niekoniecznie jest to popularne. To możliwe i sprawdzone, choć pozostaje bardziej sugestią nieobowiązkową, niż nakazem. Jest szansa, że w takiej niecodziennej sytuacji da się dostrzec inaczej, a może po raz pierwszy coś, obok czego nie tyle codziennie przechodzimy, co nie opuszczamy na krok. Siebie.

pustka

Po obu stronach procesu Sprzedaży, choć również w innych kontekstach, pustka jest po to, by docenić jej wypełnienie.