Sprzedaż zagospodaruje każdą
umiejętność, nawet z pozoru z nią niezwiązaną, zaadaptuje cechy indywidualne
ludzi, predyspozycje, zainteresowania, mając szansę ubogacić się lub odwrotnie.
Przypomina gąbkę, którą można nasączyć wg intencji różnej, choć sama w sobie ma
przypisaną sobie funkcję, a taki stan rzeczy umożliwia pójście w dobrym
kierunku lub skierowane kroków w stronę egoizmu, wyzysku lub innych cech
społecznie niepożądanych. Zajmujemy się zawsze tym, na co mamy wpływ, choć
każdy może starać się wykorzystywać taką przestrzeń, by nie szkodzić, a
przynajmniej zostawić po sobie stan nie gorszy niż zastał.
Mam osobisty
pogląd na Sprzedaż, która wg mnie nie da się zamknąć w stuprocentowo nieomylnym
pudełku recept i definicji albo skrzyni, w której Mały Książę widział baranka.
Postrzegam ją raczej jako puzzle z nieokreśloną (nawet jeśli chcemy myśleć
inaczej) odgórnie liczbą elementów, do których kolejne dni i lata dokładają
swoje, w kształcie wymyślnym i niespodziewanym, choć jednocześnie
umożliwiającym bezproblemowe spasowanie z poprzednimi. Uważam, że to dobrze -
świeże, może nawet dziewicze w branży spojrzenie, zmieszane z wieloletnim
(wielowiekowym) doświadczeniem, przy wsparciu pokory z każdej z łączących się
stron, zwiększa szansę przetrwania w zawsze różnym i nie zawsze łatwym czasie.
Puzzli w Sprzedaży przybywa, rodzą się nowe wraz z potrzebą/ okazją/ przypadkiem/ pomysłowością, ale dotychczasowe nie gubią się, o czym nie zawsze pamiętamy, wciąż zostając u jednych ludzi w użytkowaniu, u innych na ławce rezerwowych. Całość tworzy kształt (obraz/ bryłę) zawsze tymczasową, nigdy skończoną, w ciągłym ruchu w czasie rzeczywistym, co ma odzwierciedlenie również dzisiaj, chociaż daje to (wg mnie) nieodparte wrażenie, że tak miało być. Każdy człowiek w tym układzie współzależności jest bezcenny, domyślam się, że również piszący te słowa - kupujemy, sprzedajemy, reklamujemy, szukamy producenta, który do tej pory nie zawiódł, płacimy w terminie, produkujemy z myślą o korzyściach ogółu, budujemy firmy dla zysku, dbając o ich wpływ na innych, w tym skutki długofalowe, za które przecież nie zdążą nas rozliczyć. Robimy też dokładnie przeciwnie, Sprzedaż zagospodaruje każdą umiejętność.
