Wyjątkowe, mistyczne,
a chociaż dostępne dla ogółu i w pierwszym wrażeniu monotonne przewagą odcieni
jednego koloru, w takiej formie doskonałe. Dlaczego pogodziły wymienione cechy,
a dodatkowo teoretyczną prostotę z kryjącą jak wszystko inne na Ziemi tajemnicą
i bankiem funkcji/ powodów/ znaczeń/ pytań [...] pod płaszczem pozoru? Być może
dlatego, że musiały i mogły. Fascynująca jest przyroda wraz z jej fragmentem -
człowiekiem, a ten ostatni sam w sobie jest nieodgadnionym (póki co i zanosi
się na jeszcze) światem, odzwierciedlającym jednolitość i zgodę w tym co
widoczne i zakryte, zarówno dla obserwatorów, jak też samego zainteresowanego.
Jeśli odczuwamy potrzebę zastanowienia się nad tym, chociaż chwilę, mamy
podobne jak słoneczniki i cała flora oraz fauna opcje. Musimy lub możemy.
Przydatne mogą okazać się pokora i milczenie, bo choć nie grają pierwszych
skrzypiec w przyrodzie, z jakiejś przyczyny po dziś dzień świat nie ma mocy/
potrzeby ich eliminacji.
Nieskończoność
możliwości, w których odnajdujemy relacje (nie tylko międzyludzkie, bo
wyrażające się w stosunku do wszystkiego materialnego oraz całej reszty, z
którą człowiek obcuje, łącznie z zajmującą obecnie naukę ciemną materią), daje
pole działania i zaufania do gatunków (w tym ludzkiego) aż takie, by umożliwić
przetrwanie. To bardzo ważne, a może najważniejsze i jest chyba odpowiedzią na
większość pytań, z których prawie wszystkich w swoim ograniczeniu nie potrafię
sformułować. Widać to gdziekolwiek spojrzymy, chociaż jak wiadomo patrzeć, to
nie to samo co widzieć. Nawet jeśli zabrzmi to nietrafnie/ infantylnie/ nie na
miejscu, nie szkodzi, ale w tym kontekście uważam, że Sprzedaż również musi lub
może - taka jest jej funkcja i chyba wystarczająca (nie z lenistwa czy braku
potrzeby, a dlatego, że jest kompletna) definicja. Zarówno w spojrzeniu
perspektywicznym wstecz (oceniając własne doświadczenia 25 lat), wprzód (choć
nikt nie ma gwarancji, ile ma jeszcze czasu) oraz punktowym (myśląc o ostatnim miesiącu/
tygodniu/ dniu zawodowej pracy).
Ponieważ niechętnie dzisiaj czyta się dłuższe treści myśl kończę niedosytem, a może tak sformułowana jest wystarczająca dlatego, że i jej niechcący wszczepiono zadanie, które po części między słowami poznaliśmy. Musi lub może. Jestem pewny, że przyroda, w tym człowiek zawsze będzie próbować przetrwać, w erach i wiekach rozebranych do codzienności, w zaawansowanej, w skomplikowanej, w uczącej się na błędach niewiedzy, w póki co nieodkrytej, tajemniczej nieustępliwości, by nie pominąć nierozerwalnej symbiozy dumy i skromności. Tak rosną słoneczniki.




