Ludzie od zawsze
napotykali na swojej drodze kłody, alegoryczne, z niektórymi obcując
regularnie, jakby ustawione były celowo w danej chwili życia, inne znajdując w
miejscu przeznaczenia losowo, zgodnie z określeniem podrzucone przez los lub za
przyczyną innych ludzi. Ci rzucają je/ ustawiają w określonym etapie drogi
innych bezwiednie lub intencjonalnie, powodowani troską lub
"życzliwością" pisaną w cudzysłowie dlatego, by określić jej
przeciwieństwo. Ludzie życzą innym dobrze oraz niekoniecznie - tak było zawsze.
Sporo
z utrudnień okazuje się po latach potrzebnych i rozwijających, ale też mających
wpływ blokujący, uniemożliwiający kontynuację obranych zamierzeń. Ta analiza
wymaga jednak prawdy i szczerości, wykluczających pominięcie np. lenistwa, czy
zbyt szybką rezygnację z wykonywanych czynności, czy marzeń. Przywołam
określenie tzw. słomianego zapału, który podsycany dzisiaj dążeniem do wygody i
(nie będę udawał, że tego nie widzę) karmieniem społeczeństwa małowartościową
treścią (byle się klikała), ma znaczenie większe, niż się wydaje. Dobrze jeśli
w ogóle pojawia się refleksja.
Wymagania
mają okazję budować mięśnie przetrwania i pobudzać chęć pokonania przeszkód, by
w następnym kroku/ ich wielokrotności cieszyć się i żyć rzeczywistością, do
której się z trudem dążyło. Szczyty górskie rzadziej zdobywa się z biegu,
raczej przygotowując się wg zaleceń w tej czynności doświadczonych. Trudności
mogą być równie dobrze z różnych względów - ekonomicznych, społecznych,
kulturowych, zdrowotnych [...] - czynnikiem decydującym, bo na tyle znaczącym,
że nie do pominięcia. W każdym przypadku, ogólnym w pojęciu społeczeństwa i
bardzo indywidualnym w odniesieniu do jednostki decydują o przyszłości.
Dzisiaj,
w zaawansowanym XXI wieku alegoryczne kłody da się dostrzec w wielu
dziedzinach/ branżach, właściwie trudno znaleźć obszar, gdzie ich nie ma. Czas
nie zmienił w tej sprawie wiele. Jeśli z tego powodu ludzki gatunek rozwija się
lub wręcz dlatego trwa, to przez niektóre z nich nie widzimy twórczości,
produktów, a może genialnych wynalazków zakneblowanych i zduszonych w zarodku
albo na jakimś etapie ich powstawania, poprzez powód losowy lub dyktowany
przywołaną ludzką "życzliwością". Jest sztuka, budownictwo, nauka,
sport, między tym wszystkim jest Sprzedaż, w której i mnie nie omijają
trudności. Zbyt łatwe rozleniwia, ale drugim końcem tego kija jest brak zapłaty
za coś więcej, niż "zysk dzisiaj", zabijając potencjał/ różnorodność,
czego dowodzą hałdy szyldów zamkniętych firm oraz płytkość, powierzchowność i
wąski obraz potrzeb, które się kreuje i promuje.
Myślę, że dobrze nie zapomnieć o refleksji, potrzebnej wg mnie wielu dziedzinom/ branżom, w tym Sprzedaży. Nazywam to korzystaniem z ławki, która pozwala zatrzymać się podczas drogi. Oby czas, a w nim zmiany i rozwój, prowadzone wg planu bez przeszkód oraz z nimi prowadziły zawsze w dobrą stronę. Ludzie od zawsze napotykali na swojej drodze kłody.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za komentarz