Zbyteczno-potrzebna,
intrygująco-nużąca, płytko-głęboka, odpowiadająco-pytająca,
przewidywalno-zaskakująca, bezwartościowo-cenna [...]. Gdybym przeciwności i
ich znaczenia poskładał jak niepasujące puzzle, efekt byłby jedną z recenzji
(moją własną), która nigdy się tam nie pojawi. P.S. 28 miesięcy od
premiery „Zawsze będzie dzisiaj” dziękuję wszystkim czytającym za poświęcony czas,
dodatkowo za cierpliwość i upór przy umieszczaniu własnej recenzji.