Zamykając oczy mamy możliwość powrotu do chwil/ dni/ lat minionych, póki działa pamięć. Być może ktoś blisko nas robi podobnie, o czym nie wiemy i całkiem możliwe, że część z tych wspomnień jest wspólnych, mimo że odbieranych indywidualnie, subiektywnymi aparatami odczuć. Co przyniesie jutro nie wiem, nikt nie wie, choć jeśli zostawię oczy zamknięte, mogę marzyć. Mam nadzieję, że znowu odbierzemy świat równie indywidualnie, co razem. Póki oczy nie zostaną w tej postaci na zawsze.
PS. Myśl sprecyzowana do nienarzuconej interpretacji. Bez względu na stan, status, wszystko.
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za komentarz