nowsze i najnowsze

Michał Anioł umarł w wieku 88 lat, Leonardo da Vinci dożył 67, Rafael Santi świętował urodziny 37 razy, a wszyscy tworzyli w jednym miejscu, w stosunkowo niedługim okresie, zostawiając siebie w spuściźnie twórczości i (co nie mniej ważne) w tzw. szarej codzienności najbliższych. Nie wiem, na ile w tych indywidualnych liniach życia przeważały elementy materialne, jak jakość ówczesnych materiałów i narzędzi oraz wartości nienamacalne, jak wizja, systematyczność, talent, pasja, nauka z obserwacji, pokora, upór (w tym konsekwencja i samozaparcie), [...], nie zapominając o niezbędnym niewidocznym - poświęconym czasie. Raczej wszystko odegrało swoje zadanie, choć w różnym rozkładzie procentów, a ja patrzę dzisiaj z boku i domyślam się w zgrubnej analizie, że prosty w konstrukcji ołówek i pędzel wciąż jest niekoniecznie gorszym towarzyszem twórcy od aktualnie dostępnej technologii. 

Obserwacja świata w moim skromnym życiu daje do zrozumienia, że zawsze napotkamy nowsze i najnowsze, chociażby miało rynkowe zapotrzebowanie tylko chwilę, a do tego ostatniego rękę przykłada ludzka potrzeba i po części Sprzedaż. Nie zawsze jednak zostaje po wszystkim i mówiąc prosto w twarz - po nas - wartość, która staje się niezależnie od aktualnych ułatwień, a którą możemy podziwiać, jak w rzeźbie, obrazie, fresku, [...], nawet po setkach lat. PS. Odwiedzając miejsca twórczości wymienionych artystów widzę Sprzedaż w pełnej okazałości. Radzi sobie, jak zawsze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za komentarz