zaniedbania

Jest jedna scena w filmie "Siedem" (Se7en, prod. 1995), gdy detektyw William Somerset wchodzi do biblioteki, by po chwili zwrócić się do kolegów z ochrony: "nie rozumiem was, tyle tu książek, wiedzy w zasięgu ręki, a wy co - całą noc rżniecie w pokera". Obserwacja młodych (w zasadzie w różnym wieku) ludzi, choćby w tramwaju, czy na przystankach daje do myślenia, że fikcyjny fragment scenariusza sprzed 30 lat ubrał się niechcący w prawdę. Pozostając w temacie tego filmu na pewno przesadą byłoby uznać dzisiejsze wybory człowieka (wygoda, brak wymagań od siebie, spłycanie rodzaju rozrywki, marnotrawienie czasu) za grzech, tym bardziej główny, choć chyba widać wyraźnie obraz zaniedbania (mało wyraźny z powodu zaniedbania), patrząc egoistycznie na skutki w stosunku do siebie i ogólnie - do społeczności. Nie ma tutaj niewinnych, nie zmienia się co jest aktualne od zawsze - można dać przykład, gdyby ktoś oderwał, podniósł i skierował na nas wzrok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za komentarz