bokiem

Z jakiegoś powodu widzę wagę znaczenia, a w dalszej kolejności i jeśli to tylko możliwe potrzebę zachowania indywidualnego pierwiastka. Odnosi się to, niechcący i na wskroś celowo do trzeźwego, autonomicznego, a czasem krytycznego myślenia - w pracy, w prywatnych aktywnościach, właściwie w całym obszarze życia. Stąd powstawały w mojej głowie na przestrzeni lat myśli, między innymi "ma...ka osobista", "tutaj jest - tutaj było", "czy umarło już tworzenie", "czujniki uwagi", "tak i tak", czy "dobre może trącić myszką", a ponieważ zagadnienie bezsprzecznie dotyczy także Sprzedaży, pojawiły się teksty jej dotykające, jak "znak szczególny - Jan Kowalski", "świata strony", "odbicie", "to nie jest tekst dla handlowców", by nie zapomnieć o innych, zawartych między czarno-białą okładką "Zawsze będzie dzisiaj". Czy na pewno jest tak, jak widzę? Czy widzę tak, jak chcę, czy może tak, jak mi to przedstawiono? Czy zrobiono to intencją dobrą, czy tą drugą? Czy to jeszcze ja, czy bardziej przedłużenie „ja” czyjegoś? Sporo tych "czy", na które odpowiada każdy indywidualnie, a ucinam ich mnożenie, by skupić się na głównej ich przyczynie. Indywidualny pierwiastek jest bezcennym komponentem rozwoju człowieka i branż, w których się realizuje. Po to istnieje różnorodność. Wymaga jednak otwarcia się na świat nie mniej, niż umiejętności stanięcia do jego zakłóceń bokiem. Celowo, na czas określony własną sytuacją i pomimo tego, że niekoniecznie jest to popularne. To możliwe i sprawdzone, choć pozostaje bardziej sugestią nieobowiązkową, niż nakazem. Jest szansa, że w takiej niecodziennej sytuacji da się dostrzec inaczej, a może po raz pierwszy coś, obok czego nie tyle codziennie przechodzimy, co nie opuszczamy na krok. Siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dziękuję za komentarz