Rura Rubensa jest fascynująca. Prosta, w rzeczywistości bynajmniej, a sprawiedliwej i precyzyjniej będzie określić nieskomplikowana, możliwa do użytku bez tzw. elektroniki. Patrzę, słucham, podziwiam - prowadzi mnie przez zamyślenie i prawie łzy do utworu, który zyskał w mojej głowie drugie życie (chyba nigdy go tam nie zakończył). Jeśli miałbym połączyć w ciągu zdarzeń rozwój człowieka, naukę, sztukę z jej potomstwem Muzyką, talent, myśl technologiczną i przedsiębiorczą, był to krok dobry. Jeden z wielu, ale nie wszystkie takimi były. Można wykorzystać możliwości świata/ podporządkować go w różnych intencjach, pytanie brzmi, czy po upływie wieków jesteśmy ze wszystkiego dumni. Ponad sto lat od powstania wyjątkowego środka przekazu uczuć (tak określam wynalazek, o którym wspominam) stwierdzam - jest fascynujący.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za komentarz