Poniższa myśl nie dotyczy Sprzedaży,
jak większość na tym blogu, ale po części wszystkie naczynia są połączone.
Niech sobie jest we wszechświecie, właśnie taka, właśnie dzisiaj.
Wyobrażam sobie osobliwą wagę, na której szalach położone są dobre sprawy, bez względu na to czy odzwierciedlają wielkie, czy skromne inicjatywy, niezależnie też czy powtarzalne, czy jednostkowe zjawiska/ procesy/ zdarzenia/ uczynki. Jedyną kategoryzacją, na którą (prawą czy lewą) szalę trafia dobra sprawa jest mniej lub bardziej powszechna informacja/ wiedza o niej lub zupełny jej brak, objawiający się nieświadomością, pochodną celowego/ uznanego za odpowiednie milczenia. Z dużym prawdopodobieństwem, podpartym omylną intuicją i obserwacją zakładam, że jedna z szal byłaby (w rzeczywistości jest?) zdecydowanie/ wielokrotnie cięższa od drugiej, bez względu na to, że na przeciwnej stronie skupiona jest większość oczu/ uszu/ kamer/ ludzkiej uwagi. Nie wszystko mówi "obecny", mimo że jest, a może nikt nie czuje potrzeby zmieniać przyjętego/ wygodnego/ niepełnego postrzegania i o rzeczywistość uczciwie zapytać. PS. Myślą tą kieruję nienachalną prośbę do ludzi dobrych spraw, bez względu na to czy odzwierciedlają wielkie, czy skromne inicjatywy, niezależnie też czy powtarzalne, czy jednostkowe zjawiska/ procesy/ zdarzenia/ uczynki - zajmujcie dowolne szale osobliwej wagi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
dziękuję za komentarz