reszta

Prawdopodobnie każdy słyszał w życiu zwrot "reszty nie trzeba", a być może sami tego sformułowania używamy. Mam potrzebę pochylić się nad specyficzną resztą, z której wg mnie szkoda rezygnować. Z reguły mamy znaczny wpływ na przebieg własnego życia, choć ono potrafi być wybitnym scenarzystą, zostawiając ścinki dnia w postaci odliczonych oddechów przeznaczonych w całości dla oddychającego. Dylatacja między sprawami ważnymi i ważniejszymi, to czasem mikrochwile i tym bardziej warto o nie walczyć. Możliwe nawet, że trzeba znaleźć na tę walkę siłę, by mieć siłę na inne walki. Nie mówię niczego odkrywczego, nawet Ktoś radził 200 dekad temu swoim uczniom "pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco". Reszta, to "tylko tyle" i może oznaczać coś, co zbywa, ale reprezentuje również frakcję "aż tyle", potrafiąc, podobnie jak precyzyjna odrobina przypraw w potrawie utrzymać kunszt i kurs całości. Całej reszty.

taka pewna

Udało się (coś) dzisiaj sprzedać, gratuluję. Zero w wyniku na koniec dnia - również. Pewność, do czego prowadzi dzisiejszy krok nie jest taka pewna, a sukces chwili w dłuższej perspektywie może okazać się sprytnym przebierańcem lub bratem bliźniakiem teraźniejszej stagnacji, mającej pozytywny finał. Poświęcając się najlepszej okazji i wariantowi decyzji podyktowanej przez los, celowe działanie, ale czasem owczy pęd, być może mijamy lub nie zauważamy czegoś, z czym/ w czym z upływem czasu sami stalibyśmy się lepsi. Modny i polecany przez ogół film nie musi być dla mnie, popularne potrafi zsunąć na koniec kolejki wartościowe, oczekiwane może zawieść, spodziewane rozczarować, niekorzystne zaskoczyć [...]. Sporo zmiennych bez gwarancji. Podsumowując dzień/ tydzień/ miesiąc, również w Sprzedaży trochę paradoksalnie wydaje się pewne, że pewność nie jest taka pewna.

dostosowanie

Przechodząc przez Rynek we Wrocławiu słyszę stare pianino z wmontowanymi w podstawę kołami, które obrazują dostosowanie Sprzedaży do potrzeb i jednocześnie potrzebę dostosowania się do Sprzedaży. Jadąc tramwajem mijam wielkoformatowy baner, przysłaniający elewację budynku, przyjmuję komunikaty, choć w rzeczywistości nikt nie wypowiada słów, a kontakt ten - nie da się zaprzeczyć unikalny - najczęściej z mojej strony skutkuje nieodebranym połączeniem. Nie zabiegam o nie, raczej toleruję, potrafię też bez nich żyć, choć i ja nie jestem (nie muszę być) idealnym targetem. Skuteczność dotarcia nie zawsze odzwierciedla się w formatach i poniesionych kosztach, a cenne/ miejscami bezcenne bywa to, co niewiele lub nic nie kosztuje. Jedyne co dzisiaj przyciągnęło moją uwagę, korygując kierunek kroków i wyrywając na chwilę z myśli, to Muzyka sprzężona z potencjałem prostoty i ludzkiej pomysłowości. Gumowe koła wmontowane w podstawę starego pianina obrazują dostosowanie Sprzedaży do potrzeb i jednocześnie potrzebę dostosowania się do Sprzedaży. Uczę się tego codziennie.

okienko

Jesień za pasem, a mimo że czas przemija dokładnie jak zawsze, refleksja nie przychodzi zawsze. Zajmując się na co dzień Sprzedażą, mam wpływ na jej obraz i kształt, niezależnie od tego, czy mi się to podoba, czy niekoniecznie. Wpływ raczej w skali mikro, ale morze składa się z kropel. Mam potrzebę zauważyć, że nie dotyczy to wyłącznie tzw. okienka aktywności zawodowej, które może trwać przykładowo lat dwadzieścia pięć, bo obserwujący ludzie w postaci kupujących, współsprzedających produkt/ usługę, czy mniej lub bardziej biernie przyglądających się bliskich, wychodzą poza indywidualny czasookres sprzedażowej pracy, który nakreślamy na linii życia. Podobnie jest z piekarnią, która urzeka (bądź przeciwnie) zapachem i smakiem wytwarzanego pieczywa, przez co wspomina się ją przez lata, a może większość życia, podświadomie porównując wszystkie inne do niej, nawet jeśli piekarnia od lat już nie istnieje. Czy wpływ, o którym wspominam może być negatywny i wywoływać skojarzenia, z których nie powinienem być zadowolony? Oczywiście, choć z reguły bieżąca potrzeba w umyśle przykrywa to, co mniej pilne.

 

Ciężko mieć na względzie w rutynowych czynnościach, że co ważne nie zawsze jest pilne i tak jak czynimy założenia, czy plany dnia, tygodnia, miesiąca, kwartału, [...], choć nie musimy tego robić, zostawiamy (choćby na koniec dnia dzisiejszego) indywidualne ślady. Najczęściej są to niespisane i niematerialne, choć dające się ogarnąć ludzkim wspomnieniem historyczne dowody sprzedażowej skuteczności obok równie ważnych, jak praktykowania (lub nie) życzliwości, kierowania się (lub nie) uczciwością, stosowania (lub nie) zasad fair play, zarówno w relacjach wypowiedzianych, jak i w niewerbalnych, łącznie z przekazem reklamowym zakładającym z góry brak czasu zabieganego Klienta, czy reżyserowane przez twórcę komunikatu niedopatrzenia. Jesień za pasem, a ja zatrzymuję się, by spojrzeć w aktywne póki co zawodowo okienko. Nigdy nie wiadomo, kiedy się zakończy, choć wiadomo, że tak będzie.

pod pudrem

Miałem okazję wziąć udział w zajęciach Cyrk Fizyczny festiwalu nauki we Wrocławiu. Zbiór efektywnych i efektownych doświadczeń, pytań i odpowiedzi, zaskoczeń i momentami lekcji pokory. Jeśli nauki ścisłe potrzebują reklamy, jest w tej formie gotowa, z nienachalną uwagą piszącego te słowa. Nie mogę nie zauważyć, że chemia, fizyka, matematyka i [...] oprócz emocji, czy rozbudzania i po chwili zaspokajania doznań wymagają również, a może przede wszystkim uporu, konsekwencji, wyrzeczenia i poświęcenia roboczogodzin na wzory, zadania i żmudną oraz uważaną powszechnie (nie w rzeczywistości) za nudną naukę. Wszystko jest potrzebne, być może dokładnie jak moja uwaga o tym, że prawda bywa przykryta pudrem. Tak jest z pracą w wielu, jeśli nie wszystkich branżach, w tym w Sprzedaży. Jest sukces i są rutynowe czynności. Jest pianka na świeżej kawie i kłopoty z płatnością Klienta. Jest długoterminowa, owocna współpraca i wieloletnia awersja lub niesprawiedliwie skierowane odium winy na nie tę firmę, czy osobę. Jest to, na co mamy realny wpływ i cała reszta, a może większość codziennych spraw. Wszystko jest potrzebne, a z nauk ścisłych wyciągam refleksję humanistyczną. Prawda bywa ukryta pod pudrem.