tutaj jest - tutaj było

Walczą przekazy o ludzką uwagę, jest hasło, jest umiejscowienie, jest pogrubienie, jest wykrzyknik. W grę wchodzą wielkość, częstotliwość, wyłączność, jaskrawość, a ktoś nawet zadbał o efekt stroboskopu. Apel, prośba, informacja. UWAGA! Tutaj jest ważne. Najważniejsze. To jednak część, a może ułamek prawdy, choć nie w naszej świadomości. O taką samą atencję, a w rzeczywistości okruchy z jej stołu zabiega to, od czego uwagę w tym czasie odwrócono. Z braku funduszy, dobrych intencji, wyobraźni, wygody. Możliwe, że przepadło bezpowrotnie. Apel, prośba, informacja. UWAGA! Tutaj było ważne. Najważniejsze.

dyspozycje

Tak jak odcienie szarości mogą jak najwierniej przekazać kolory, ferię barw tęczy można nieodwracalnie zmarnować w zmieszane słupki plasteliny. Precyzyjne dyspozycje mogą puścić na manowce, a zgrubne sugestie skierować kroki do celu. Napinany łuk tyle samo się podda fizyce, co trajektoria lotu wypuszczonej z palców strzały, komunikaty odebrane nie odwzorują w pełni wysłanych, intencje przekazu rzadko pokryją się z prawdą - taka jest prawda o Sprzedaży. Mówimy, słuchamy, przyjmujemy, odrzucamy, idziemy, zawracamy, poddajemy się, powtarzamy. Sporo zmiennych w człowieka dyspozycji, a ile zależnych od niego, po części zależy od niego.

kierunek

Słucham Grzegorza Turnaua i wiem, że choć czas nie ogląda się za siebie i bywa kapryśny, w Krakowie na Brackiej pada deszcz. Dobra Muzyka nie przemija, a stanowią ją te same nuty i instrumenty, które mają do dyspozycji wszyscy poruszający się na muzycznym rynku. Czasem decydują wartości. Oby było tak ze Sprzedażą, której ocena dzisiaj skupia się w przytłaczającej przewadze na zysku, bez znaczenia, czy zostawione przez człowieka ślady są dobre, czy przeciwnie. Wykorzystujemy te same lub zbliżone funkcją narzędzia, mimo to spuścizna czynów, czasem trwająca lata, dziesięciolecia, a może już zawsze jest różna. Jakbyśmy spotykali się na umówionym przystanku, w tym samym czasie i miejscu, orientując się, jeśli chcemy to zauważyć, że udajemy się w przeciwnym kierunku. Mimo wszystko, jednocześnie obok i na wskroś niesprzyjających, a momentami ekstremalnie trudnych na przestrzeni wieków czasów, dobra Sprzedaż trwa. Wciąż da się ją dostrzec w ludziach i ich praktykach. Czasem decydują wartości, dobry owoc ma potencjał nie przemijać, jak dobra Muzyka, kierunek odjazdu każdy wybiera za siebie, a w Krakowie na Brackiej pada deszcz.

jak to

Jak to możliwe, że w czasach optymalizacji/ maksymalizacji zysków brytfanna ceramiczna do chleba, stale używana przez 20 lat niezawodnie służy. Dotykam rykoszetem w myślach masę przedmiotów/ urządzeń, które na przestrzeni tego czasu musiałem reklamować. Są pytania bez pytajników, są niemodne/ niewygodne odpowiedzi, jest logika, na dole tabeli nielogiczna, jest wstyd, udający że nie widzi. Jest wreszcie coś więcej, niż tylko więcej oraz możliwość naśladowania/ intencjonalnego podążania za tym, co dobre, a praprzyczyna zjawisk i decyzji, że to, w postaci procesu/ usługi/ produktu jest dokładnie jak to, leży w człowieku. Po obu stronach transakcji.

aura

Pokonując tramwajem codzienną trasę, w tym samym miejscu słyszę z głośnika, oprócz zwyczajowej nazwy przystanku "plac Jana Pawła II" informację o możliwej kontroli biletów. Tak dzieje się przy wybranych przystankach i jestem pewien, że to niezamierzone, choć trochę wg mnie niesprawiedliwe. Warto rozważyć losowanie miejsc/ czasu emisji komunikatu, przypominającego bądź co bądź o wizji otrzymania mandatu, by odium wygenerowane przez tzw. mózg gadzi słuchającego, poprzedzające jego rozsądną i trzeźwą ocenę rozmyło się, nie spływając zawsze w ten sam punkt. Patrząc na ten problem/ schemat podprogowego wpływu, ale w odbiciu lustrzanym, trzymając czekoladę, której logotyp znam od dzieciństwa, choć jego historię kontynuuje/ przejmuje kolejna firma wiem, że ta ostatnia powinna potrafić udźwignąć jakości wyrobu, którą Klienci, w tym ja pamiętają. Jakość aż taka, że się pamięta. Czy tak się stanie, jak zawsze oceni czas, póki duch historii wyrobu trwa, a prawdopodobnie dłużej. Dotyczy to marek samochodów, instrumentów muzycznych i […]. Coś pozytywnego lub przeciwnie może wpływać (i wpływa) na odbiór dzisiaj, nawet poza kontrolą rozsądku. Mniej, a może bardziej to sprawiedliwe, choć oddziaływanie to oceniam za jak najbardziej realne, zarówno in plus, jak i przeciwnie, z zaufaniem na wyrost i z zaciągniętym hamulcem uprzedzenia. Dojeżdżając do celu drogi daję miejsce innemu z wątków tej myśli, a tak ważnemu, że inne mniej powinny mnie zajmować. Mimo że nie słyszę o tym w tramwaju i nie widzę wzmianki na wyrobach, z którymi kojarzę jakość, aż taką, że się pamięta, sam wpływam na ludzki odbiór mojej osoby. To ocena sprawiedliwa bardziej lub mniej i tyle samo zaawansowana w latach, co ta sprzed minuty. Niewidoczna, choć namacalna, na wskroś skuteczna i realna, podyktowana odruchem, instynktem, rozsądkiem i kalkulacją. Moja indywidualna obietnica. Dobra albo przeciwnie.