wellbeing

Czasem mamy potrzebę nadawać nazwę czemuś, co istnieje pomimo i niezależnie od niej. Pojęcie dobrostanu kilkadziesiąt lat wcześniej (z Muzyką nabiera kolorytu). PS. Jestem wdzięczny za ponadczasowe piękno obecne w tej piosence. Nie wymaga specjalnej nazwy.

 

"Rano wstać, grzechy prać,

zdążyć gdzieś, coś tam zjeść.

Załatwić, ułatwić, przełamać mur

i jeszcze zaśpiewać, nie w mol, a w dur.

 

Dzień, za mało ma godzin,

rok, za mało ma dni,

a rad byś usiąść w ogrodzie

i patrzeć, i patrzeć, jak rosną nam bzy.

 

Dać na dom, zbierać złom,

wiedzieć jak być na tak

i puszyć się, bawić pod czapką z piór

i kochać się, kochać wśród gór i chmur.

 

Dzień, za mało ma godzin,

rok, za mało ma dni,

a rad byś usiąść w ogrodzie

I patrzeć, i patrzeć, jak płyną nam łzy."

 

[Rano wstać | Agnieszka Osiecka, Seweryn Krajewski]

umarłem?

Umarłem niezauważenie zostawiając po sobie jak ostatnie tchnienie komunikat. Umarłem? W czasach monetyzacji informacji, powodującej nieprzerwany i jednakowo łagodny co bezwzględny wyścig tematów, które interesują z tymi, które interesować mogą lub powinny wciąż jestem, zwracając wzrok, słuch, niejednokrotnie całość uwagi w kierunku tego, co jest (przykryte) pozorem. Film A jest lepszy, bo sprzedawał się w ciągu weekendu bardziej niż film B. Bułka z kotletem jest lepsza, bo zdeklasowała sprzedażowo kiełki. Pieniądze są ważne, choć nie mniej niż człowiek i jego niczym niezmącona ocena. Moja unikalna. Puszczam w świat przesłanie ułomnej jednostki, by przepadło w jednakowo łagodnym co bezwzględnym wyścigu ważności. Umarłem niezauważenie zostawiając po sobie jak ostatnie tchnienie komunikat. Umarłem?

wino i Misja Twórcy

Stare dobre kino. Stary dobry reżyser. Mimo 94 lat (nie)chcący pokazuje, że powiedzenie "im starsze, tym lepsze" nie dotyczy wyłącznie wina i aut zabytkowych. Na świeżo po obejrzeniu "Przysięgły nr 2" (2024), mimo niepochlebnych opinii, wg mnie niesłusznych czekam na kolejny obraz. Na oryginalną jakość, jaką Clint Eastwood wykroił swoją twórczością z różnorodnego świata filmu, pokazując że można robić dobre kino bez greenroomu. Szczególny sentyment ulokowałem w klimatycznym i niesprawiedliwie mniej popularnym filmie "Jersey Boys" o grupie The Four Seasons. Perfekcyjny z obu stron kamery, ukazuje problem z więcej niż jednego punktu widzenia, choćby obrazami "Sztandar chwały" oraz "Listy do Iwo Jimy", realizując (być może) Misję Twórcy, pokazującą, że często nie jest tak, jak myślimy. A myślimy, że świat musi pędzić, by być dobrym, podobnie jak udowadniamy wartość wyłącznie zwróconym budżetem.

historia jednej znajomości

Podczas dzisiejszej drogi piechotą spojrzałem przypadkowym ludziom w oczy. Przeważnie kontakt zarazem pierwszy i ostatni, krótki jak migawka, choć najbardziej jak się da unikalny i bez wsparcia AI. Przyjrzałem się przypadkowym szyldom, plakatom, bilbordom oraz hasłom informacyjnym i z tych jednorazowych znajomości powstała opowieść, którą przez losowość, unikalność i brak gwarancji powtarzalności nazwałem historią jednej znajomości. Hasła autentyczne, z wyciętymi kwadratowym nawiasem markami, wypisane po przecinku. Każdy ma możliwość własnej interpretacji całości.

 

Targi Ślubne, Wina i specjały, Instrumenty muzyczne, chce się grać!, Pralnia, Klinika stomatologii, Zapraszamy na zakupy!, Szeroki wybór dla osób starszych, dla kobiet i mężczyzn, dla dzieci i młodzieży, Relaks na najwyższym poziomie, Strefa płatnego parkowania, Kobiety wiedzą, co robią, Rekrutacja trwa, Nie domykać, Ten chodnik redukuje smog, Tu możesz oddychać swobodnie, Bezpiecznie dobrane leki, Catering - Imprezy okolicznościowe, Najlepszy wybór dla Twojej kariery, Dobrze tu być, Notariusz, Kwiatomat 24h, Każdy kocha [...] po swojemu, Ubezpieczamy to, co ważne, Witamy! Pamiętaj o potwierdzeniu wyjazdu na parking, Tu powstaje [...], Ktoś Cię kocha! Pracuj bezpiecznie!, Mamy dla ciebie pracę, Przyszłość ma adres, Kantor exchange, Kocham, więc nie muszę się bać :) 

 

Na koniec zostawiłem, dosłownie i w przenośni na deser genialne hasło "polish lody" oraz wypływający jak olej na powierzchnię wniosek, że zarówno Sprzedaż jak i sama ludzkość się nigdzie nie wybiera. Ma zamiar trwać, choć potwierdzę to za czas jakiś podczas drogi piechotą.

będzie taka zawsze

Czy wszystko już wiem o Sprzedaży? Jeśli cokolwiek, to że nigdy nie poznam jej w pełni. O ile to wykonalne. Czas nie ogląda się za siebie, ludzie przychodzą i odchodzą, a ona jest wiecznie młoda. Bez znaczenia na ile zdążę ją zrozumieć i niezależnie od tego kiedy po mnie marny ślad zniknie, będzie taka zawsze.